Masz stronę internetową albo sklep, ale coś nie gra. Telefon dzwoni rzadziej niż kiedyś, ruch z Google powoli spada, a może właśnie planujesz reklamy i chcesz mieć pewność, że pieniądze nie pójdą w błoto. (ciekawostka: u nas w Polsce mówi się , że pieniądze idą w błoto a w Anglii, ze trafiają do rynsztoka 🙂 kiedyś nauczyciel angielskiego objaśniał, że kiedy w Polsce było jeszcze tylko błoto to w Anglii już kanalizacja:)).
Samochody już wylatują w powietrze (w październiku 2026 Tesla pokazała Roadstera, który unosi się na sprężonym powietrzu), a wiele firmowych stron wciąż ładuje się dłuuugo. Technologia pędzi, a Twoja strona nie może zostać w tyle! 🙂 Powiemy Ci, jak przyspieszyć i oderwac się od ziemii:)

Grafika poglądowa wygenerowana przez AI.
Na pytania, dlaczego strona internetowa albo sklep internetowy tracą widoczność odpowiada audyt strony internetowej: sprawdzamy, co na Twojej stronie działa dobrze, a co przeszkadza klientom i Google, i jakie są priorytety w naprawie.
Nie dostajesz od nas wydruku z automatu na czterdzieści stron, z którego nic nie wynika. Dostajesz raport napisany „po ludzku”, z priorytetami i z wyjaśnieniem, co dany element znaczy dla Twojej sprzedaży. Na bazie takiego audytu możesz poczynić decyzje, jak postąpić dalej. Prace naprawcze możesz zlecić nam albo innemu wykonawcy.
Kiedy warto zrobić audyt strony
- Zanim wydasz pieniądze na reklamy. Reklama przyprowadzi klienta na stronę, ale jeśli strona długo się ładuje, nie mierzy wyników albo gubi ludzi w drodze do koszyka, płacisz za kliknięcia, które nic nie dają.
- Gdy spada ruch z Google. Spadek prawie nigdy nie bierze się „znikąd”. Najczęściej to zbieg kilku rzeczy: zmiany w algorytmie Google, stare treści, błędy techniczne. Audyt pokazuje, która z nich waży najwięcej.
- Przed przebudową albo nową stroną. Lepiej wiedzieć, co w obecnej stronie przynosi klientów, zanim się ją wyrzuci. Inaczej razem ze starą stroną możesz stracić to, co od lat pracowało w Google.
- Gdy strona „jest”, ale nie przynosi zapytań. Wygląda dobrze, a nikt nie pisze. Często przyczyna jest prosta: brak wyraźnego przycisku, formularz, który nie wysyła wiadomości, albo treść, której nikt nie znajduje.
- Gdy przejmujesz stronę po kimś. Po poprzednim wykonawcy, po wspólniku, po zakupie firmy. Audyt to inwentaryzacja: co masz, w jakim jest stanie i co jest pilne.
Co sprawdzamy w audycie
Patrzymy na stronę z kilku stron naraz, bo problemy rzadko siedzą w jednym miejscu. Oto, przez co przechodzimy:
- Widoczność w Google. Na jakie frazy pokazuje się Twoja strona, na których pozycjach, które podstrony dają ruch i jak to się zmieniało w ostatnich dwóch latach. Pracujemy na danych z Senuto, a jeśli udostępnisz nam Google Search Console, także na Twoich własnych danych z Google.
- Przyczyny spadków. Jeśli ruch spadł, zestawiamy daty spadków z kalendarzem aktualizacji Google. Wtedy widać, czy to sezonowość, błąd na stronie, czy zmiana zasad gry po stronie wyszukiwarki.
- Indeksacja. Czy Google w ogóle widzi wszystkie ważne podstrony: mapa witryny, plik robots.txt, przekierowania, strony, które przez pomyłkę są ukryte przed wyszukiwarką.
- Szybkość i technika. Ile waży strona, które zdjęcia są za ciężkie, ile skryptów ładuje się przy każdym wejściu, jak strona działa na telefonie, czy WordPress, motyw i wtyczki są aktualne.
- Treści i nagłówki. Tytuły i opisy w Google, nagłówki, opisy zdjęć, dane strukturalne, linkowanie między podstronami. Sprawdzamy też, czy wpisy na blogu nie są „schowane” i czy prowadzą do oferty.
- Bezpieczeństwo. Wyłącznie to, co jest publicznie widoczne, bez żadnych prób włamań. To wystarczy, żeby znaleźć ustawienia, które ułatwiają komuś przejęcie strony.
- Prawo i zgodność. Baner zgód na cookies i Consent Mode v2, a w sklepach dyrektywa Omnibus, czyli najniższa cena z 30 dni przy każdej promocji. W branżach takich jak medycyna czy suplementy zwracamy też uwagę na sformułowania, które mogą narobić kłopotów.
- Analityka. Czy w ogóle mierzysz, skąd przychodzą klienci i co robią na stronie (Google Analytics 4, Tag Manager, piksel reklamowy), i czy pomiar działa zgodnie ze zgodami użytkowników.
- Wygląd i wygoda. Czy od wejścia na stronę do telefonu albo koszyka prowadzi prosta droga, czy przyciski są widoczne, a strona wygląda wiarygodnie na tle konkurencji.
Przykład z praktyki: sklep, któremu Google zabrał trzy czwarte ruchu
Niedawno robiliśmy audyt sklepu internetowego z naturalnymi suplementami, działającego na WooCommerce. Właścicielka planowała reklamy i chciała wiedzieć, czy strona jest na to gotowa. Nazwy sklepu nie podajemy, ale liczby mówią same za siebie:
- ruch z Google spadł w ciągu dwóch lat o około 74% (szacunkowo z ok. 2 100 do ok. 550 wejść miesięcznie, dane Senuto),
- liczba podstron widocznych w Google spadła z ok. 230 do 50, chociaż wszystkie adresy działały i nic nie blokowało wyszukiwarki,
- największe spadki zbiegły się z aktualizacjami algorytmu Google, a teksty o zdrowiu nie były aktualizowane od kilku lat i nie miały autora ani źródeł,
- blog był schowany: ani menu, ani strona główna nie prowadziły do żadnego wpisu, a najpopularniejszy artykuł, który dawał ponad jedną trzecią ruchu, nie linkował do ani jednego produktu,
- strona główna ważyła 4,8 MB, z czego samo jedno zdjęcie 3,3 MB,
- w sklepie nie było żadnej analityki, więc nikt nie wiedział, skąd przychodzą klienci,
- najniższa cena z 30 dni (Omnibus) była pokazana tylko na kartach produktów, a nie na stronie głównej i w sklepie.
Gdyby właścicielka od razu uruchomiła reklamy, płaciłaby za ruch na wolną stronę, bez możliwości sprawdzenia, czy reklama się zwraca. Zamiast tego dostała listę uwag technicznych z priorytetami, analizę SEO z przyczynami spadku i planem naprawy, kierunek nowego wyglądu z przykładami najlepszych sklepów w branży oraz wycenę. Wniosek, który powtarzamy każdemu: zanim zapłacisz za reklamy, sprawdź, na co je wydajesz.
O tym, dlaczego Google coraz mocniej patrzy na jakość i aktualność treści, pisaliśmy we wpisie o aktualizacji poradnika Google o wartościowych treściach.
Jak wygląda raport z audytu
Raport dostajesz w PDF. Każda uwaga ma ten sam, prosty układ, żeby dało się go przeczytać bez słownika informatycznego. Na przykład tak:
| Problem | Zdjęcie na górze strony głównej waży 3,3 MB. |
| Dlaczego to ważne | Na telefonie strona ładuje się kilka sekund. Część osób wychodzi, zanim cokolwiek zobaczy, a Google bierze szybkość pod uwagę przy ustalaniu pozycji. |
| Rekomendacja | Zmniejszyć zdjęcie i zapisać je w formacie WebP. Po zmianie powinno ważyć ok. 150–250 KB. |
| Priorytet | Wysoki |
Na końcu raportu jest lista priorytetów: co zrobić od razu, co w ciągu miesiąca, a co może poczekać. Raport omawiamy na krótkim spotkaniu online albo na żywo, żeby każda uwaga była jasna i żeby żadne pytanie nie zostało bez odpowiedzi.
Jak przebiega audyt, krok po kroku
- Wypełniasz formularz poniżej i podajesz adres strony. To jeszcze nie jest zakup.
- Odzywamy się w ciągu jednego dnia roboczego. Potwierdzamy zakres, termin i cenę, a jeśli coś Cię szczególnie niepokoi, ustalamy, na czym się skupić.
- Dostępy, jeśli je masz. Nie potrzebujemy hasła do panelu WordPress. Bardzo pomaga za to dostęp „tylko do odczytu” do Google Search Console i Google Analytics. Jeśli ich nie masz, też zrobimy audyt, a przy okazji powiemy, jak je założyć.
- Pracujemy nad audytem. Zwykle zajmuje to do 10 dni roboczych.
- Dostajesz raport i omawiamy go razem. Potem decydujesz: poprawiasz sam, przekazujesz raport swojemu programiście albo zlecasz poprawki nam. Każda z tych dróg jest w porządku.
Ile kosztuje audyt strony internetowej
Audyt strony internetowej: 1800 zł netto, jednorazowo. W cenie jest analiza, raport w PDF z listą priorytetów i spotkanie z omówieniem. Wystawiamy fakturę VAT. Przy dużych sklepach z setkami produktów i kategorii cenę ustalamy indywidualnie i mówimy o tym od razu, zanim zaczniemy pracę.
Jeśli po audycie zdecydujesz się na poprawki albo nową stronę u nas, raport staje się po prostu naszą listą zadań. Nie zaczynamy od zera i nie płacisz drugi raz za to samo sprawdzanie.
Audyt strony w Warszawie, Legionowie i okolicach
MyBeeWeb działa w Jabłonnie pod Warszawą. Audyty robimy zdalnie dla firm z całej Polski, ale jeśli prowadzisz firmę w Warszawie, Legionowie, Jabłonnie, Chotomowie albo w okolicy, chętnie omówimy raport przy jednym stole. Czasem pół godziny rozmowy na żywo wyjaśnia więcej niż kilka maili 🙂
Przy firmach lokalnych w audycie sprawdzamy też, jak wypadasz w Mapach Google i w wizytówce Google, bo dla zakładu, gabinetu czy sklepu stacjonarnego to często ważniejsze źródło klientów niż sama strona.
Zamów audyt strony
Najczęstsze pytania o audyt strony
Czym audyt różni się od darmowych testów, np. PageSpeed Insights?
Darmowe narzędzia podają liczby i listę ostrzeżeń, ale nie mówią, co z tego jest ważne dla Twojej firmy. W audycie korzystamy z takich narzędzi, a do tego zestawiamy dane z Google, sprawdzamy treści, prawo i drogę klienta do zakupu, i układamy wszystko w kolejności od najpilniejszego.
Czy audyt naprawia błędy na stronie?
Nie, audyt to diagnoza i plan. Poprawki możesz zrobić sam, zlecić swojemu programiście albo nam. Wycenę poprawek przygotowujemy na podstawie raportu, więc wiesz dokładnie, za co płacisz.
Czy potrzebujecie dostępu do panelu mojej strony?
Nie. Audyt robimy z zewnątrz, tak jak widzą stronę klienci i Google. Bardzo pomaga dostęp „tylko do odczytu” do Google Search Console i Google Analytics, ale nie jest konieczny.
Ile trwa audyt strony internetowej?
Zwykle do 10 dni roboczych od potwierdzenia zamówienia. Dokładny termin podajemy w mailu, zanim zaczniemy pracę.
Czy robicie audyt sklepu internetowego?
Tak. W sklepie dochodzą karty produktów, kategorie, koszyk, płatności i dyrektywa Omnibus. Przy dużych sklepach cenę ustalamy indywidualnie.
Czym audyt różni się od analizy konkurencji?
Audyt patrzy do środka Twojej strony: technika, treści, błędy. Analiza konkurencji patrzy na zewnątrz: kto jest przed Tobą w Google i dlaczego. Najlepiej działają razem. Więcej o tym przeczytasz na stronie o analizie konkurencji SEO.
Chcesz najpierw zobaczyć, kto zabiera Ci klientów w Google? Sprawdź analizę konkurencji SEO. A jeśli myślisz o stałej opiece nad widocznością strony, zajrzyj na stronę o pozycjonowaniu stron w Legionowie, Jabłonnie i Chotomowie.
