Kiedy ktoś wpisuje w Google „fizjoterapeuta Legionowo”, „psychoterapueta w Lublinie” albo „branding dla gabinetu kosmetycznego” (frazy z mojego własnego doświadczenia), nie widzi już klasycznej listy dziesięciu linków. Na górze coraz częściej pojawia sie odpowiedź napisana przez AI, obok mapa z trzema firmami, a dopiero pod nimi zwykłe wyniki.
Miejsc, które naprawdę widać, jest mniej niż kiedykolwiek. Jeśli nie ma tam Ciebie, jest tam ktoś inny i to on odbiera telefon od Twojego potencjalnego klienta. Analiza konkurencji odpowiada na proste pytanie: kto to jest, dlaczego tam jest i co trzeba zrobić, żeby stanąć obok niego albo wyżej na podium.
W MyBeeWeb robimy analizę konkurencji jako osobną usługę, bo to najlepszy pierwszy krok przed jakimkolwiek pozycjonowaniem. Nie trzeba od razu podpisywać abonamentu na SEO. Wystarczy raz porządnie sprawdzić, jak wygląda Twoje otoczenie konkurencyjne w Internecie, a potem podjąć decyzję na podstawie danych, czy i jak należałoby zmienić swoją stronę albo sklep, żeby osiągnąć równie dobrą a nawet lepszą pozycję i zwiększyć liczbę swoich klientów.
Dobrze, jeśli firma zajmująca się pozycjonowaniem Twojej strony (a wie także analizą konkurencji i fraz kluczowych), zna Twoją branżę. My najleoiej orientujemy się w branżach: medycznej, health and beaty (kosmetyczna, masaże, rehabilitacja itd), tematy zwiazane z końmi (stajnie) oraz z sprzedażą tkanin i odzieży (z racji przeszłych doswiadczeń).
Jak dziś wygląda strona wyników Google (i dlaczego to zmienia analizę)
Przez lata konkurencję liczyło się prosto: dziesięć linków na pierwszej stronie, kto wyżej, ten wygrywa. W 2026 roku to już nie działa tak samo. Według zestawień z tego roku przegląd od AI (AI Overviews) pojawia się nad wynikami przy około połowie zapytań, a gdy się pojawi, strona z pierwszej pozycji (pod tym AI Overview) traci od 30 do 50 procent kliknięć, które miałaby bez niego (dane: SeoProfy, ALM Corp). SparkToro policzył, że w USA mniej niż jedna trzecia wyszukiwań kończy się dziś kliknięciem w jakąkolwiek stronę (SparkToro, 2026).
Od jesieni 2025 mamy w Polsce także Tryb AI (AI Mode), czyli osobną kartę, w której Google odpowiada jak chatbot, a we wrześniu 2026 zaczęło łączyć przeglądy AI z tym trybem. Na forum r/SEO ktoś podsumował to: „ludzie zaczynają pytać AI zamiast googlować, więc Google wprowadza AI do Google, żeby z tym walczyć”.
Jest też dobra wiadomość dla małych firm. Raport Senuto z analizy 17 milionów polskich fraz pokazuje, że przeglądy AI wyświetlają się głównie przy pytaniach informacyjnych („jak”, „co to jest”), a rzadko przy zapytaniach lokalnych, transakcyjnych i o konkretne marki (Senuto, raport AI Overviews w Polsce). Fraza „fizjoterapeuta Legionowo” nadal prowadzi do mapy i listy gabinetów, a „sklep z odzieżą vintage” do sklepów. To oznacza dwie rzeczy dla analizy konkurencji. Po pierwsze, sprawdzamy nie tylko, kto jest w wynikach, ale też jaki układ strony Google pokazuje na daną frazę: czy jest przegląd AI, mapa, karuzela produktów, wideo. Po drugie, przy frazach informacyjnych liczymy, kogo AI cytuje w odpowiedzi, bo to dziś jest „pierwsze miejsce”, a nie pierwszy tzw TOP link (chociaż TOP link nadal nie jest złym wskaźnikiem).
Zastrzeżenie, które zawsze dopisujemy: większość liczb o AI w wyszukiwarce pochodzi z rynku amerykańskiego. Polska idzie tą samą drogą z kilkumiesięcznym opóźnieniem, dlatego w raporcie zawsze sprawdzamy Twoje konkretne frazy, a nie cytujemy średnich.
Po co analizować konkurencję, skoro znasz swoją branżę?
Przedsiebiorca rzadko ma czas interesować się światem cyfrowym w dostatecznym stopniu, żeby poznać otoczenie konkurancyjne swojej firmy w Internecie. Zna swój biznes ale nie od strony wyszukiwarki. I to jest największa pułapka, na którą trafiamy u prawie każdego klienta: konkurencja biznesowa i konkurencja w Google to dwie różne listy. Firma zza rogu, z którą rywalizujesz o tych samych klientów od lat, w internecie może nie istnieć. Za to na pierwszej stronie siedzi portal z ogłoszeniami, blog hobbystyczny albo sieciówka, o której nigdy byś nie pomyślał jako o konkurencie.
Warto jednak połaczyć w analizie konkurencji i zestawić dane z obu tych źródeł.
Analiza konkurencji daje Ci trzy rzeczy, których nie da się wymyślić bez sprawdzenia danych:
- Oszczędność czasu. Twoi konkurenci już przetestowali, na jakie frazy warto się pokazywać i jakie treści działają. Zamiast zaczynać od zera, zaczynasz od ich wyników i idziesz dalej.
- Realny punkt odniesienia. Dowiadujesz się, ile treści, podstron i linków mają ci, którzy są na górze. Wtedy „chcę być pierwszy” zamienia się w konkretny plan: co, ile i w jakiej kolejności.
- Luki, czyli wolne miejsce. Zawsze są frazy i tematy, których nikt jeszcze porządnie nie zagospodarował. To one dają najszybszy efekt, bo nie trzeba się z nikim przepychać.
Dobra wiadomość jest taka, że wszystko, co sprawdzamy, jest publiczne. Strony konkurentów, ich wyniki w Google, linki, które prowadzą do ich domen. Nie zaglądamy nikomu do biurka, tylko czytamy uważnie to, co sami pokazują światu.
Jak MyBeeWeb robi analizę konkurencji, krok po kroku
Pracujemy według sprawdzonego schematu, który stosują duże agencje SEO, tylko w skali dopasowanej do małej i średniej firmy. Nie ma tu magii, jest metoda.
1. Rozmowa o Twoim biznesie
Zaczynamy od godziny rozmowy, na żywo albo online. Chcemy wiedzieć, na czym zarabiasz najwięcej, czym się wyróżniasz i kogo naprawdę chcesz przyciągnąć. To zawęża analizę do fraz, które przynoszą klientów, a nie tylko odwiedziny. Ruch dla samego ruchu nie płaci faktur.
2. Dobór konkurentów
Bierzemy Twoją listę konkurentów biznesowych i zestawiamy ją z tym, kto faktycznie zajmuje pierwszą stronę Google na Twoje frazy. Z tego wychodzi zwykle 3–5 domen, które naprawdę warto rozebrać na części. Więcej nie trzeba: analizowanie dwudziestu firm daje gruby raport, ale nie daje lepszych decyzji.
3. Frazy kluczowe: wspólne i luki
W narzędziach SEO (pracujemy głównie w Senuto i Ahrefs) pobieramy listę fraz, na które widoczni są Twoi konkurenci, i porównujemy ją z Twoją. Interesują nas dwie grupy: frazy wspólne, na których musisz być, bo tam toczy się gra, oraz luki, czyli frazy, które przynoszą ruch konkurencji, a Ty nie masz na nie żadnej podstrony. Do tego sprawdzamy intencję wyszukiwania: czy ktoś, kto wpisuje daną frazę, chce kupić, porównać czy dopiero się dowiedzieć.
4. Struktura stron konkurencji
Patrzymy, które sekcje serwisu konkurenta przynoszą mu najwięcej ruchu: blog, podstrony usług, kategorie sklepu, strony miast. To pokazuje, jak zbudować albo przebudować Twoją stronę, żeby Google miało co indeksować. Często okazuje się, że lider branży wygrywa nie stroną główną, tylko trzydziestoma dobrze zrobionymi podstronami, o których nikt nie mówi.
5. Treści i sposób pisania
Czytamy strony konkurentów tak, jak czyta je klient. Jakie pytania rozwiewają, jakie ceny podają, jak prowadzą do kontaktu. Z tego wychodzi lista tematów, które trzeba opisać u Ciebie, oraz lista rzeczy, które możesz zrobić lepiej, bo widzimy, gdzie inni odpuścili.
6. Linki prowadzące do konkurencji
Sprawdzamy, ile domen linkuje do konkurentów, jakie to domeny i skąd się tam wzięły: katalogi branżowe, media lokalne, partnerzy, sponsoring. Ustalamy realne minimum, poniżej którego trudno będzie się przebić, i wskazujemy źródła linków, które są w Twoim zasięgu.
7. Widoczność w AI (bonus, bez którego dziś już się nie da)
Coraz więcej osób pyta ChatGPT, Gemini, Tryb AI w Google albo czyta przegląd od AI zamiast przeglądać listę wyników. Dlatego sprawdzamy też, czy i jak Twoi konkurenci pojawiają się w odpowiedziach AI i w cytowaniach przeglądów AI, a jeśli tak, co takiego mają na stronie, że asystent ich cytuje. Więcej o tym piszemy we wpisie Czy AI poleca Twoją firmę?.
Co dostajesz w ramach analizy konkurencji
- Raport w PDF pisany po polsku, a nie po „SEO-owemu”. Każdy wniosek ma obok siebie liczbę i źródło, z którego pochodzi.
- Lista fraz kluczowych w arkuszu: frazy wspólne, luki, frazy lokalne i długi ogon, z szacowaną liczbą wyszukiwań i przypisaniem do podstron, które mają na nie odpowiadać.
- Porównanie 3–5 konkurentów: widoczność, liczba fraz w TOP 10, struktura serwisu, profil linków, obecność w AI.
- Plan działań na 6 miesięcy ułożony według priorytetów: co poprawić na stronie od razu, jakie podstrony i treści dodać, gdzie zdobywać linki.
- Spotkanie z omówieniem, na którym przechodzimy przez raport razem i odpowiadamy na pytania. Raport, którego nikt nie rozumie, jest wart tyle, co brak raportu.
Plan możesz wdrożyć z nami, ze swoim programistą albo samodzielnie. Jest napisany tak, żeby dało się według niego pracować bez nas.
Dla kogo analiza konkurencji ma największy sens
- Firmy lokalne z Legionowa, Jabłonny, Chotomowa, Warszawy i okolic. Tu konkurencja to kilka firm w promieniu kilku kilometrów i wizytówki Google. Da się to policzyć bardzo dokładnie i szybko wskoczyć wyżej.
- Gabinety lekarskie, placówki medyczne i branża beauty. Tu konkurentem bywa nie tylko sąsiedni gabinet, ale też portale z zapisami, które zajmują pół pierwszej strony. Pokazujemy, gdzie obok nich jest jeszcze miejsce. Budujemy strony dla placówek medycznych od lat, więc znamy też ograniczenia prawne, które trzeba brać pod uwagę przy treściach.
- Sklepy internetowe, które sprzedają w całej Polsce i mierzą się z dużymi graczami. Analiza pokazuje, w których kategoriach i na jakich frazach mały sklep ma realną szansę, a gdzie lepiej nie wydawać pieniędzy.
- Firmy przed budową nowej strony. Najtańszy moment na SEO jest przed napisaniem pierwszej linijki kodu. Wtedy struktura strony powstaje od razu pod frazy, a nie jest do niej dopisywana po roku.
Ile kosztuje analiza konkurencji
Analiza konkurencji i frazy kluczowe: 2200 zł netto, jednorazowo. W cenie jest rozmowa wstępna, raport, arkusz fraz, plan działań i spotkanie z omówieniem. Jeśli po analizie zdecydujesz się na stałe pozycjonowanie z MyBeeWeb, plan z raportu staje się po prostu naszą listą zadań na pierwsze miesiące.
Analizę warto powtórzyć po roku, żeby zobaczyć, kto się przesunął i czy plan zadziałał. SEO to długa gra i konkurencja też nie stoi w miejscu.
Najczęstsze pytania o analizę konkurencji
Ile trwa analiza konkurencji?
Zwykle około dwóch tygodni od rozmowy wstępnej do spotkania z omówieniem raportu. Przy większych sklepach internetowych z setkami kategorii może to być trochę dłużej, ale mówimy o tym od razu przy wycenie.
Czy analiza konkurencji to to samo, co audyt SEO?
Nie. Audyt SEO patrzy do środka Twojej strony: kod, szybkość, błędy techniczne. Analiza konkurencji patrzy na zewnątrz: kto jest przed Tobą w Google i dlaczego. Najlepiej działają razem, ale jeśli strona jest technicznie w porządku, sama analiza konkurencji wystarczy, żeby ułożyć plan.
Czy muszę podać listę konkurentów?
Warto podać tych, których znasz z rynku. Resztę znajdziemy sami, bo listę konkurentów w Google i tak budujemy od strony fraz, a nie od strony branży. Często pokazujemy klientowi firmy, o których nie miał pojęcia.
Czy analiza obejmuje też media społecznościowe?
Skupiamy się na wyszukiwarkach i AI, bo to tam klient szuka rozwiązania problemu. Social media konkurentów przeglądamy pomocniczo, jako źródło informacji o tym, co ich klienci chwalą i na co narzekają, ale nie robimy z tego osobnego raportu.
Co, jeśli okaże się, że konkurencja jest za mocna?
To też jest cenny wynik. Wtedy w planie zamiast walki o najtrudniejsze frazy znajdziesz frazy lokalne, długi ogon i tematy, których nikt nie zagospodarował. Lepiej wiedzieć to po dwóch tygodniach analizy niż po roku płacenia za pozycjonowanie bez efektu.
Porozmawiajmy o Twojej konkurencji
Jesteśmy dwuosobowym zespołem z Jabłonny pod Warszawą. Pracujemy zdalnie z firmami z całej Polski, a w Legionowie, Warszawie i okolicach spotykamy się też na żywo. Napisz, czym się zajmujesz i jakie masz frazy w głowie, a odpowiemy, czy analiza ma u Ciebie sens i co konkretnie sprawdzimy.
Napisz do nas
Źródła
- Senuto, Analiza konkurencji w SEO w 6 krokach: metodyka, na której opieramy proces (dobór konkurentów, frazy wspólne i luki, analiza sekcji, linki).
- Google Search Central, SEO Starter Guide: wytyczne Google dotyczące treści, struktury i linkowania.
- Senuto Insight, Raport z analizy AI Overviews w Polsce (17 mln fraz): przy jakich zapytaniach pojawia się przegląd od AI.
- SparkToro, In 2026, Less than One Third of Google Searches Still Send a Click: udział wyszukiwań bez kliknięcia (USA).
- ALM Corp, Google AI Overviews and Organic CTR in 2026 oraz SeoProfy, Google AI Overviews: Statistics and Trends in 2026: udział zapytań z AI Overviews i spadki CTR.
- r/SEO, wątek Google Making AI Overviews Into AI Mode Responses (wrzesień 2026): głosy praktyków o łączeniu przeglądów AI z Trybem AI.
